Bloog Wirtualna Polska
losowy bloog | poleć tego blooga | inne bloogi | zaloguj się | załóż blooga
Kanał ATOM Kanał RSS
Kategorie

Zagłosuj na mnie - Bloger 2009 roku - Wiadomosci24

niedziela, 07 lutego 2010 15:45
Proszę głosujcie na mnie.

komentarze (0) | dodaj komentarz

Hazardowe stadko?

niedziela, 07 lutego 2010 15:35
   Jeśli komuś podoba się moje pisanie bardzo proszę o głos.
   Już dziękuję z całego serca.



    Z pięciostopniowym mrozikiem serdecznie witam!
   Dzisiaj żartobliwie o pewnym stadku które spotkałam w parku...

                   Hazardowe stadko?

 Wyszły na spacer w południe gdy na dworze było cudnie,
 słoneczko cieplutko grzało, śnieg tak bardzo topić chciało.

 A one szczęśliwe całe, szły dostojnie duże, małe,
 kwa kwa, tak ciągle kwakały o hazardzie rozprawiały.

 Kwaczek Donald szedł na przedzie, choć jemu się średnio wiedzie
 nie uczestniczy w przekrętach, prawość rzecz dla niego święta.

 Zbycho Kwak, kwaka - niewinny, na komisji jakiś inny,
 wyluzowany na maksa, z Beatą kolacja? Kraksa.

 Jeden z Kwaków pewny siebie, to Grzech - jak Aniołek w niebie,
 Mirowi zdrowie szwankuje, mało kwacze - gardło czuje.

 Najwięcej kwacze Jarosław, ma ku temu wiele podstaw,
 aferzystów od źródełka, ze swym stadkiem przejmie sterka.

 Lecz słoneczko już zachodzi do Zieleńca lecieć? Młodzi,
 bliżej by do Zabierzowa, stara gwardia już gotowa.

 


                                                           Wodnik

komentarze (1) | dodaj komentarz

Czekoladowy budyń.

piątek, 05 lutego 2010 11:33
            Z promyczkami zimowego słoneczka serdecznie Państwa witam!
       A oto przepis na mały deserek...

               Czekoladowy budyń.
         
      Składniki: 2 szklanki mleka
                        2 żółtka
                        2 łyżki cukru
                        2,5 łyżki mąki
                        1,5 tabliczki czekolady gorzkiej

       Gorzką czekoladę kruszę do rondelka
       na ogniu roztapiam, jakże chęć jest wielka
       by ją zjeść, lecz muszę deser przygotować,
       żółtka z cukrem ubić sił swych nie żałować.
       Dodam czekoladę, mąkę trochę mleka,
       wszystko zgrabnie mieszam i niech chwilę czeka
       gdyż gotuję resztę mleka na kuchence,
       masę w niego wlewam i rogalką kręcę
       aby żadne grudki tutaj nie powstały
       już mi ślinka cieknie lecz gorący cały.
       No i budyń wlewam w mig do salaterek
       na zimowe chłody ech, super deserek. 
       A potem już będę żwawa jak motylek,
       mrozy mi nie straszne i do wiosny byle... 


            

                                                   Wodnik         

komentarze (0) | dodaj komentarz

Żeby doczekać...

sobota, 30 stycznia 2010 23:48
     Cieplutko wszystkich odwiedzających witam! Wyjazd cioci do sanatorium
   był przyczyną powstania tego tekstu..

        Żeby doczekać...

   Moja ciocia z Sandomierza
   do sanatorium dziś zmierza,
   dwa lata tylko czekała
   każdy grosik oszczędzała.

   Ona rencistka sprzed laty
   wysiadły jej wszystkie gnaty,
   tylko w sanatorium może
   poczuć się ciut lepiej, Boże.

   Ale za to kuracjuszy
   z zagranicy jest po uszy,
   ich stać na wszystkie zabiegi
   taki nie szczędzi nie biedzi.
  
    Emerytury ma furę
    kasy, i nie piszę bzdurę,
    niechby podwójnie zapłacił
    sanatorium by wzbogacił.

    I wtedy nasz zwykły człowiek
    nie musiał marzyć z za powiek,
    lecz rok w rok leczył swe ciało
    i cieszył znów życiem śmiało.

       
 
                                                    Wodnik

komentarze (0) | dodaj komentarz

Szpaki, ech biedaki...

poniedziałek, 25 stycznia 2010 12:51
        Ze słoneczkiem serdecznie witam! Piszę szybciutko o szpakach które
         siedzą na drzewie za oknem, ale o tej porze roku?

               Szpaki, ech biedaki...

      A cóż to za dziwy szpaczki zobaczyłam
      na drzewie za oknem, czyżbym się myliła?

      Nie, naprawdę szpaki siedzą osowiałe,
      tulą się do siebie, prawie ogłupiałe.

      Nawet raz dwa fotkę trzem szpakom zrobiłam,
      choć taka pamiątka nie będzie mi miła.

      Są każdego roku lecz nie o tej porze,
      teraz na tym mrozie co z nimi mój Boże?

      Próbowałam rzucić im suchego ziarna
      niechby chociaż zjadły, lecz ta próba darma.

      Choć ornitolodzy mówią, tak się zdarza,
      ja zerkam za okno, widok mnie przeraża.

      Czy będą mieć siły by z powrotem lecieć
      do kraju gdzie cieplej? Może Wy to wiecie. 

   
              
                                                                                 Wodnik
   

komentarze (0) | dodaj komentarz

wtorek, 9 lutego 2010

Licznik odwiedzin: 5503

Kalendarz

« luty »
pn wt śr cz pt sb nd
01020304050607
08091011121314
15161718192021
22232425262728

O moim bloogu

Pisanie o codziennym życiu wierszem.

Księga Gości

Ostatni wpis w księdze:

  • data: 19.07.2008 10:40:23
  • autor: muzyka for fun
  • treść: Hej! Świetny blog. P...

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie: