Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 259 818 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS
Kategorie

Afganistan.

środa, 27 lutego 2008 23:48
     Dzisiejszy dzień smutny mamy.Zginęli żołnierze stacjonujący w Afganistanie,chwila zadumy nad tym...

                Afganistan.

           Moja mama by mówiła
           Dziwy nad dziwami,
           Swoje dziecko gnac na wojnę
           Hen z Afgańczykami.

           Mojej mamy nie ma,szkoda
           Więc ja powiem krótko,
           Wysłać synów naszych władnych
           Na chwilę malutką.

           Dziki kraj,dziwna kultura
           Góry z pustyniami.
           Nasi chlopcy tak daleko
           W tęsknocie za nami.

           Rodziny w ogromnym stresie
           Dnie,noce spędzają
           Każdą chwilę do powrotu
           Synów odliczają.

           Operacja"Zimowy Wiatr"
           Śmiercią zakończona.
           Choć najlepszy hamer ich wiózł
           Bombą ugodzona.

           Marne zaplecze techniczne
           Tam im zapewniono.
           Na niechybną śmierć wysłano
           Powiem-zagoniono.

           1200 ludzi służy
           Mówią w słusznej sprawie.
           Ile sierot,nieszczęść jeszcze
           Czeka w tej enklawie?

                                       Wodnik.

          
      
      

Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Za oknem.

sobota, 23 lutego 2008 17:51
        Chociaż już coraz bliżej wiosny to ja jednak napiszę jak w zimie dokarmiamy ptaszki .

                            Za oknem.

            My słoninkę za oknem zimą zawieszamy
            Ziarenka sypiemy i tak się staramy
            Aby ptaszkom z głodu  w brzuszkach nie burczało
            Choć zima,w radości do wiosny zleciało.

            Spoglądamy jak się skradają wolniutko
            Obserwują z gałązki ,potem hop!szybciutko
            I już kęs słoninki do brzuszka ląduje
            Tak jedna drugą ciągle naśladuje.

            My za oknem cichutko bez jednego słowa
            Patrzymy na sikorkę bo o niej tu mowa,
            Jakież przedstawienie co dzień nam funduje
            Skoki,skłony,przewroty piórkami szarżuje.

            Na konarach gołębie już się przyglądają
            Dostaną ziarenka w kolejce czekają,
            Niechże też się cieszą z brzuszkami pełnymi
            W podzięce kiwają główkami swoimi.

            I takie zajęcia zimą zawsze mamy
            Jak śnieżek posypie ptaszki dokarmiamy.
            Zerkamy z za szyby jakże się radują
            Podziobią jedzonko potem odlatują.

                                                    Wodnik.

  

Podziel się
oceń
0
0

komentarze (1) | dodaj komentarz

Autoportret.

piątek, 22 lutego 2008 20:12
Dzień dobry dla wszystkich odwiedzających mnie.Teraz będzie pisany trochę do śmiechu mój autoportret.


                           Autoportret.  

                Przyznam się Wam szczerze
                Żem człowiek nie stary,
                Brakuje mi zęba
                Noszę okulary.

                Siwieją mi włosy
                Łopatki odstają
                Odciski na palcu
                Bardzo dokuczają.

                Skóra na mej szyi
                Troszeczkę wiotczeje
                Sadełko na brzuchu,
                Kręgosłup się chwieje.

                Dowcipu,humoru
                Można mi zazdrościć,
                Dobre ciasta piekę
                Ludzi lubię gościć.

                Gdy wśród tłumu idę
                Wiele się nie różnię
                Kroczę na dwóch nogach
                Jedną stawiam później.

                Ale oprócz tego
                Muszę się pochwalic
                Mogę ja na słowa
                Każdego powalić!

                                   Wodnik.
        

Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Sen.

środa, 20 lutego 2008 21:46
    Serdecznie witam.Jest już wieczór za chwilę pójdę spać dlatego opisuję historię jaka mi się przyśniła.

                SEN.
         
Malownicze góry
        Dziewicza przyroda
        I ja z ukochanym
        Jaka jestem młoda!

        Ramię przy ramieniu
        Mocno przytuleni
        Idziemy wśród kwiatów
        Stopami bosymi.

        Odcienie zieleni
        Urzekają oczy
        My oczarowani
        Chociaż nie ma nocy.

        Słoneczka promyki
        W zatokę zerkają
        Swoim ciepłem z nieba
        Skronie nam muskają.

        Polnymi drogami
        Kapliczki mijamy
        Bez słowa czujemy
        Jakże się kochamy!

        Urokliwe chwile
        Ptaszki przerywają
        Swym cudownym pieniem
        W zachwyt nas wprawiają.

        Różnobarwna trasa
        Lasy,łąki,jary
        Nasze serca płoną
        Niczym dwa ogary!

       Solińskie Jezioro
       Lica ciut ochładza
       Zaś urok połonin
       W błogość nas wprowadza.

       Kochany całuje
       Me rozgrzane usta
       Nagle się zerwałam
       I patrzę do lustra.

       Wiem,to sen był piękny
       Miłość i Bieszczady
       W lecie tam pojadę
       Nie ma na to rady!
                          Wodnik.
     
       

       
   

Podziel się
oceń
0
0

komentarze (1) | dodaj komentarz

Marzenie. Kaczuszki.

wtorek, 19 lutego 2008 18:42
  Witam!Podzielę się moim marzeniem o tym gdzie chciałam spędzić dzień zakochanych.


                            Marzenie.
Na szczycie Przełęczy Kocierskiej
Pośród dziewiczej przyrody
Z kompanem miłości wielkiej
Spędzę Walentynek gody?

Marzę by w ciepłym klimacie
Wnętrza domu góralskiego,
Z dala od zgiełku,w objęciach
Mężczyzny mi bardzo bliskiego.

Będę Go tulić do serca
I szeptać Mu czułe słowa
Serpentynami prowadzić
Wysoko do niebios, Boga.

To me marzenie i pomysł
Na miłość w Targanicach,
Blisko Wadowic i Żywca
Już mam wypieki na licach!

                          Wodnik.

A teraz bajka o kaczuszkach.

              Kaczuszki.

Dwie bardzo młode kaczuszki
poszły po radę do wróżki

by im powiedziała,
która piórka piękniejsze będzie miała.

Całą drogę się kłóciły,
dużo piórek pogubiły,

a do wróżki weszły obie
już w najlepszej komitywie.

Rozchodziło się im oto
której piórka lśnią jak złoto.

Czy rozpozna teraz wróżka
która piękniejsza kaczuszka?

Rozkazała im przyjść znowu
gdy odrosną piórka obu,

przychodziły postrzępione,
potargane i zmęczone.

Bo wciąż w drodze się ścigały
nawet nogi połamały.

By dać koniec temu sporu
wróżka rzekła tak im obu;

piękne cud obie jesteście,
więc pogódźcie się nareszcie.

Nic nie dadzą spory zwady,
podobne jesteście jak krople wody.

Pogodzone i radosne poszły
kąpać się pod mostem.

  BIERZMY PRZYKŁAD Z ICH RADOŚCI,
ŻYJMY W ZGODZIE,NIGDY W ZŁOŚCI!
                                           Wodnik.




Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

sobota, 22 lipca 2017

Licznik odwiedzin:  12 898  

Kalendarz

« luty »
pn wt śr cz pt sb nd
    010203
04050607080910
11121314151617
18192021222324
2526272829  

O moim bloogu

Pisanie o codziennym życiu wierszem.

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Statystyki

Odwiedziny: 12898

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Bloog.pl

Bloog.pl