Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 269 726 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS
Kategorie

Role króla i królowej.

wtorek, 22 kwietnia 2008 11:10

22 kwietnia 2008
    Dzisiaj szybko chcę przedstawić kogo bym widziała w roli króla Jana III Sobieskiego i królowej Marysieńki/właśnie był taki konkurs gdzie podałam 3 różne pary i uzasadniłam. Nagrodę otrzymałam-cieszę się/.

                               I PARA.
 
                    
Krzysztof Kowalewski:
 
              Pucate ma lica,brzuszek okrąglutki,
              Twarz pociągłą jak król,podbródek tłuściutki.


                          Anna Guzik:              

               Postawna i zgrabna,włosy ufarbuje,
               Piękne piersi u niej,uśmiechem czaruje.


                              II PARA.
   
                        Paweł Królikowski:     

              Tusza jak u króla,trochę zadziorności,
              Siła widać wielka i dużo pewności.

   
                        Ewa Wachowicz:       

               Rubensowskie kształty,ciepłem emanuje
               Duma na jej twarzy,królową się czuje.


                            III PARA.

                        Edyta Górniak:          

                Ma kształty okrągłe,jak królowa chodzi,
                Piękne czarne włosy,uśmiechem uwodzi.


                       Marek Krupa:           

                Ma wysokie czoło,powagę na twarzy,
                Jak trzeba żartuje, królem mi się marzy.

                                                                               Wodnik.
     

Podziel się
oceń
0
0

komentarze (1) | dodaj komentarz

Szkolenie.

sobota, 19 kwietnia 2008 10:43
     Witam najserdeczniej jak potrafię.Opowiem o szkoleniu na jakim byłam niedawno...

                    Szkolenie.


  Mamy dziś dziesiąty i do tego pada
  a ja nad Zalewem Wiślanym - żenada!
  Co ja tutaj robię gdy na dworze plucha,
  szkolę się a jakże,ale super fucha!

  Reprezentujemy firmę naszą w trójkę,
  skierowano mnie,Majkę także Karolinkę.
  Cieszymy swe oczy cudownym widokiem,
  zerkamy ze szkolenia na jezioro bokiem.

  Słuchamy też pilnie co nam przekazują,
  chociaż konkretami nas nie bom
bardują.
  Informacje skrupulatnie są zapisywane
  koleżankom w pracy będą przekazane.

  Ap ropo wykładów dość dobrze czytają,
  choć trudniejsze słowa gorzej wymawiają.
  Miałyśmy nad zalew wycieczkę cudowną,
  że wydano kasę jest rzeczą wymowną.

  Przepisy o najmie czytał pan i pani,
  odpowiedzi na pytania też były do bani.
  Przy kupnie,o dziwo-wykładzik niewielki,
  za wysiłek trenerek medalik ciuteńki!

  Powiem Wam, pamiętać ja nie chcę kolacji,
  spieszę wytłumaczyć że mam wiele racji,
  ryba w galarecie,gulasz z pieczarkami
  na darmo szukałam tacy z wędlinami.

  Na śniadanie lepiej już się postarali,
  byłam pocieszona - szyneczkę podali.
  O ósmej trzydzieści biegiem na zajęcia,
  do słuchania pierdół już nie mam zacięcia!

  Pani Ewa Wypas choć nie wypasiona
  ze swego występu jest zadowolona,
  na kartce kazała zapisać pytania,
  prawnicy odpiszą do przeczytania.

  Zwyczaje hotelu dla mnie niepojęte
  opuścić pokoje - rzekli słowa święte,
  wszyscy z tobołami jak bezdomni kroczą,
  na szkolenie,obiad prawie że się tłoczą.

  Zdobyłam ziemniaka chociaż tak się pchają
  kto pierwszy ten lepszy,busy już czekają.
  Szybciutko zawieźli nas na wschodni dworzec,
  tu wyścig do kasy,my pierwsze na wzorzec!

  Super,zdążyłyśmy,jesteśmy w przedziale
  zimnym jak cholera bo nie grzali wcale.
  Efekt murowany chrypka znów wróciła,
  chęć bycia na szkoleniu widać mnie zgubiła!

                                                  Wodnik.
 
    


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Bieda.

niedziela, 13 kwietnia 2008 19:27
                   Po raz drugi dzisiaj jestem.Coraz częście widzi się ludzi grzebiących po śmietnikach,straszne...

                          Bieda.

           Kto dzisiaj zna naprawdę to słowo
           Może minister,dyrektor firmy,
           Może lekarka co chce podwyżki?
           Wie bezrobotny,choć nie jest z Birmy!

           Jesteśmy w Unii Europejskiej
           Minister jeździ za naszą kasę,
           Dyrektor myśli jak obciąć pensje
           Lekarka bierze,ona ma klasę!

           Kiedy wieczorem już zmierzch zapada
           Rodzic z synami grzebie w śmietniku,
           Nie o taki kraj ojce walczyli
           Gdzie oczy zwrócisz-biedy bez liku!

           Dzieci bezdomne jak w trzecim świecie
           Zajmują dworce i pustostany,
           Podjęły walkę by przetrwać,przeżyć
           Włodarze widzą,nie żal im,pany!

           Gdyby minister,dyrektor,lekarz
           Zamieszkał w domu biednego człeka,
           Gdzie chleba nie ma,prądu i gazu
           Jak zachoruje,to na śmierć czeka.

           Być może wtedy słowo im obce
           Pozostałoby u nich w pamięci,
           Staraliby sie jeden czy drugi
           Wspomóc biednego choć kasa nęci.

           Wierzę że kiedyś będzie tu "POLSKA"
           Kraj gdzie godziwie żyć będzie można,
           Rodzinom nigdy nie braknie chleba
           A nasz emeryt biedy nie dozna!

                                           Wodnik.
 
 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Szpaki.

niedziela, 13 kwietnia 2008 0:50
Witajcie moi mili! Chcę opowiedzieć o szpakach co pięknie śpiewają...

                                     Szpaki.

                          Nie wiem czy śpię a może śnię
                          Słyszę cudne nutki,
                          To szpak napuszony nuci
                          Ranek jest zbyt krótki.

                          Niedziela dzień ulubiony
                          Cisza wokół taka,
                          A w tej ciszy słychać trele
                          Kochanego ptaka.

                          Siedzą sobie na gałązce
                          Piórka połyskują,
                          Białe plamki na nich liczne
                          Wiosnę przywołują.

                          Sadownicy ich nie lubią
                          Owoce zjadają,
                          Tu przy bloku sadu nie ma
                          Pięknie mi śpiewają.

                          Cieszę się że pod mym oknem
                          Na drzewie mieszkają,
                          Na pewno w budce lęgowej
                          Jajeczka już mają!

                                               Wodnik.




Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Rotawirus.

niedziela, 06 kwietnia 2008 2:08
                    Witam! W mojej okolicy rozpanoszył się rotawirus  i dzisiaj o tym...

                                 Rotawirus.

                        Wokół choróbsko się szerzy
                        Jakieś niezwyczajne,
                        Nie zatruty,nie zmarznięty
                        Zarażanie tajne.

                        Nieprzyjaciel bez litości
                        Raźno atakuje,
                        Zakażony do apteki
                        Swe kroki kieruje.

                        Kupuje medykamenty
                        Już jest ucieszony,
                        Nie pomogły,do lekarza
                        Udał się zmuszony.

                        Medyk rzeknął - rotawirus
                        Biegunka wymioty,
                        Do tego gorączka duża
                        Zalewają poty.

                        I tak parę dni w łazience
                        Spędzasz ciężkie chwile,
                        Ciutkę pijesz nie jesz wcale
                        Schorzały i tyle!

                        Bardzo męczy się sąsiadka
                        Siedzi na klozecie,
                        Na kolanach trzyma miskę
                        Po co?dobrze wiecie.

                        Synek sąsiadki też chory
                        On zaś na nocniku,
                        Jak jej mąż złapie wirusa
                        Sedes ma w śmietniku.

                        A jak córkę także weźmie
                        Ten wirus przeklęty,
                        Na czym siądzie,ktoś mi powie?
                        Brzuch u niej już wzdęty.

                        Boję się że mnie dopadnie
                        Taki rabuś butny,
                        Czterdzieści pięć kilo ważę
                        Mój mąż byłby smutny!
                    
                                                 Wodnik.
      
                    

   

Podziel się
oceń
0
0

komentarze (1) | dodaj komentarz

wtorek, 17 października 2017

Licznik odwiedzin:  13 108  

Kalendarz

« kwiecień »
pn wt śr cz pt sb nd
 010203040506
07080910111213
14151617181920
21222324252627
282930    

O moim bloogu

Pisanie o codziennym życiu wierszem.

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Statystyki

Odwiedziny: 13108

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Pytamy.pl

Pytamy.pl