Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 259 818 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS
Kategorie

O Pudzianie.

niedziela, 31 maja 2009 13:45
Ze słoneczkiem po ulewnej nocy witam! Chcę się cieszyć razem z Wami, ale czym już piszę. Otóż napisałam dokończenie dwu minutowego filmu o M. Pudzianowskim i mnie wyróżniono...

               O Pudzianie.


Wybiegł z mercedesa by dziewczę ratować,

zapobiec nieszczęściu sił swych nie żałować.

Napiął mięśnie mocno i pociąg pociągnął,

zerknął na dzierlatkę w oczy jej zaglądnął.

Potem podszedł do niej krokiem wprost z fokstrota,

wystraszona była ta przepiękna cnota,

Przemówił łagodnie ukoił swym głosem,

pomyślał że chyba zajmie się jej losem.

Chciała mu dziękować, on rozanielony wie,

we śnie ją widział w charakterze żony.

Patrząc na Pudziana oczkami mrużyła,

serce mu waliło – iskra się zatliła.

Lecz obok, o rety! Zemdlał maszynista,

konduktor też leży, jego twarz ziemista,

Wziął ich na swe ręce i zaniósł do fury,

wyglądali jakby przeżyli tortury.

Trzeba by lekarza, rzekł do panny miło,

pojechała z nimi jej serce dlań biło.

Potem odwiózł pannę rodzicom do domu,

jakże jest szczęśliwy lecz czy powie komu?

Tak na pewno mamie ona mu  najbliższa,

dla niej ta nowina będzie jak najmilsza.

Zaś wszyscy kierowcy co zajście widzieli

nie byli zdziwieni o mistrzu słyszeli.

Strongman nad strongmany, mistrz świata pięć razy,

tancerz wyborowy co o żonie marzy.


                                              Wodnik.


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Ach ta sygnalizacja.

sobota, 30 maja 2009 10:53
    Serdecznie witam! Wybieramy się do Krakowa samochodem i nie wiemy czy znowu nie spotka nas niespodzianka jeżeli chodzi o sygnalizację czy znaki drogowe. Do dziś pozostał mi uraz po tamtym zdarzeniu...

                  Ach ta sygnalizacja.

    Z Saskiej w Nowohucką skręcić w lewo chciałam,
    że to niebezpieczne nawet nie myślałam.
    Choć światło zielone do manewru było
    od Stoczniowców na wprost auto wyskoczyło,
    gdyż w tym samym czasie dostali zielone
    i kto temu winny? Ze złości aż płonę!
    Szczęście że ruszyłam powoli przed siebie
    kto wie, może już byłabym u aniołów w niebie.
   
                                                        Wodnik.

Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Kwaśniewscy i rakiety.

sobota, 23 maja 2009 19:17
          Cieplutko witam! Choć na dworze się z ziębiło, myślę że tu będzie miło, o Kwaśniewskich porozmawiam, układ o Patriotach zbadam...

               Kwaśniewscy i rakiety.

         Jolanta Kwaśniewska nadzieją lewicy
         w następnych wyborach Kaczora przećwiczy?
         Jak Hilary Clinton objeżdża po kraju,
         Jaruga się cieszy, Kalisz baju baju.

          Zaś Kwaśny przyznaje że na łożu śmierci
          wyjawi kto "Alek", mnie tu cosik śmierdzi,
          nagle Lech uważa go za przyjaciela
          ech, od lat trzydziestu przyjaźń jak cholera.

          Znowu rozbieżności w sprawie rakiet Patriot,
          krzyknął wujek ostro - czy ja jestem wariot?
          że ślepe naboje nam patriotom wepchnie,
          te do piaskownicy, niech Pentagon zdechnie!

          Ja z wujkiem idę w las, tam szukać leszczyny
          by łuk procę zrobić, ale zrobią miny
          kiedy się zaczaję na amerykańca,
          stłukę go okrutnie, wiem, chyba po palcach.

          Ruska też dopadnę niechże nie buntuje
          w Polsce Patriot będzie, ja tu nie żartuję,
          a że wujek na dniach w Europarlamencie
          asystentką będę już tańczę na pięcie.

                                                   Wodnik.  


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Kraków bez mistrzostw..,.

sobota, 16 maja 2009 16:30
      Serdecznie witam! Za oknem zachmurzone niebo i zachmurzeni są Krakowianie i to jak...

            Kraków bez mistrzostw...

       
To się narobiło Kraków bez kibiców
        Zaklął raz a potem wziął wody do liców,
        Żeby nie obrazić tylko kogo pytam
        Tych co wybierali? Już za drąga chwytam.

        Szwagier mój fan wielki futbolu, łzy roni
        Tusk, Lato, Majchrowski któregoś pogoni,
        Grzecznie mu tłumaczę, Ukraina blisko
        Strój pomarańczowy ubierze chłopisko.
 
        Ten po rewolucji jest na dnie komody
        Kibice pomyślą że on szuka zgody,
        Juszczenko na pewno rękę mu uściśnie
        Julka Tymoszenko ze złości aż piśnie.

        Kraków bez kibica nie straci tak wiele
        Do hot doga piwo i jęzorem miele,
        Jak trza w samochodzie prześpi się godzinę
        Może do motelu?  Po co - zrobi minę. 

        Lecz całkiem na serio chyba ktoś zawalił
        Wisła mistrzem Polski, szwagier znów się żali
        Turnieju nie będzie, mistrzostw Europy
        Tu w kolebce piłki - w Krakowie, ech chłopy.

        Trza by detektywa ale skąd wziąć kasy
        Taki powie dużo on je rarytasy,
        Wiem, Ziobro się wcieli za Sherlocka Holmesa
        Zadziała skutecznie, niepotrzebna forsa. 

        Śledztwo przeprowadzi wskaże inicjały
        T-e, e-L, e-M czy Le-u na na kasę z chytrzały
        Ale co tam piłka ja na piknik jadę
        Absolwenta łyknę potem oranżadę.

                                                    Wodnik.  
       

Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Śpiewak związkowiec.

wtorek, 12 maja 2009 19:24
    Cieplutko witam! Za oknem chociaż się ochłodziło jest słoneczko a ja jestem niewyspana a to z powodu śpiewaków nocnych i o nich moje pisanie...

          Śpiewak związkowiec.

   
Ulicami miasta mężczyźni kroczyli
   
Śpiewali donośnie - chyba coś wypili.
    Choć to północ była wcale nie szkodziło
    Ciszę nocną przerwać, super się im wyło.

    Wyjrzałam przez okno i oczom nie wierzę
    To Witek związkowiec, garnitur, kołnierzyk
    Na nim - jakby wracał chociaż z konferencji
    Obok nieznajomi; strażnicy, agenci?

     O tej porze wraca do tego pijany
     "Tak mi dopomóż Bóg" przez niego śpiewany,
     Toż on niewierzący, nagle się nawrócił
     I o pomoc wzywa ktoś pensję ukrócił?

     Ech co tam związkowiec, pieniądz ma i basta
     Układy, poparcie coś jak w mafii kasta,
     Pewnie nakradł kasy na konta po wpłacał       
     W Afrykę poleci tu nie będzie wracał.

     Zakład gdzie związkował już upadł niestety
     A że Witek kocha tak bardzo kobiety
     Buszmenkę ujarzmi, żona tam a po co
     Ach będzie używał młódki dniem i nocą.

                                                    Wodnik.    

   

Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

sobota, 22 lipca 2017

Licznik odwiedzin:  12 896  

Kalendarz

« maj »
pn wt śr cz pt sb nd
    010203
04050607080910
11121314151617
18192021222324
25262728293031

O moim bloogu

Pisanie o codziennym życiu wierszem.

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Statystyki

Odwiedziny: 12896

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Bloog.pl

Bloog.pl