Bloog Wirtualna Polska
losowy bloog | poleć tego blooga | inne bloogi | zaloguj się | załóż blooga
Kanał ATOM Kanał RSS
Kategorie

Z deszczem...

sobota, 29 sierpnia 2009 23:45
     Z deszczem ale jakże serdecznie witam Państwa!

                        Z deszczem....

  Na dworze leje jak z cebra, sąsiad pod marketem żebra
  żołnierz w Afganie bez broni, lecz Skrzypczak przed złem uchroni.
 
  Na Westerplatte Władimir, sąsiad bardzo temu zdziwił
  oczernia nas głośno Rusek, rzekł-pojechać ja tam muszę.

  William Perry też przyleci entuzjazmu tym nie wznieci
  Obama nas zlekceważył-sąsiad krzyknąć się odważył.
 
  Pod domem premiera piknik, wcześniej by nie pomyślał nikt
  że tam pole namiotowe jeszcze do tego darmowe.
 
  Rakiję cenią Bułgarzy, Polakom bimber się warzy 
  sąsiad do kanistra zlewa tak by nie widziała Ewa.

  Górniak Edyta szaleje do Buddystów już się śmieje,
  co Cyganie na to mówią? Tym postępkiem ech nie chlubią. 

   Na Westerplatte gotowy, bimber łyknie nie ma mowy
   poczęstuje on Putina Perry też strzeli chłopina.

   I pogada z nimi strzeże, procę ze sobą zabierze
   przystawi ostro do muru Edyta będzie za guru.

   Wtedy Putin zmięknie trochę zaś William uśnie pod płotem
   jeszcze rzeknie sorry bracie przez bimber zniszczyłem gacie.

   Zadowolony ze sprawy nocleg tu ma, bez obawy
   ze stoczniowcami też chluśnie, a potem szczęśliwy uśnie.

                                                           Wodnik.

komentarze (0) | dodaj komentarz

Kuracjusz w Kurorcie.

środa, 26 sierpnia 2009 16:51
                          Cieplutko i serdecznie wszystkich moich gości witam! Wróciłam z sanatorium i tak wspominam przepiękny Zdrój Dusznicki ...

                Kuracjusz w Kurorcie.

        Przez Kurort Dusznicki wije się Bystrzyca
        Wartkim nurtem pędzi, szumi jak caryca
        Opowiada dzieje z piętnastego wieku
        O szczawach co leczą Twe ciało człowieku.

        Wokół niej kuracjusz uśmiechnięty kroczy
        Przybył tu cherlawy, sił nabrał i mocy.
        Wody żelaziste, masaże kąpiele
        Sprawiły że poczuł się jak młode cielę.

        Melomanem został pokochał Chopina  
        Tu w mikroklimacie odmłodniał chłopina.
        Do Parkowej także skierował swe nogi 
        Tańczył do północy mój ty Boże drogi.

        A Bystrzyca płynie morzu też opowie
        Jak kuracjusz tutaj odzyskuje zdrowie.
        I Wisła w Krakowie o Kurorcie szepcze
        Ja to usłyszałam - po Dusznikach depczę.

        I wrócę na pewno w to magiczne miejsce
        W tym raju Dusznickim, po prostu żyć się chce!  
 
                                                                  Wodnik.  

          

komentarze (0) | dodaj komentarz

W drogę - po zdrowie.

niedziela, 16 sierpnia 2009 0:44

Serdecznie witam! Nie będzie mnie tu chwilę z Wami, jadę podreperować zdrowie które ostatnio psuło sie więcej...

                              

                         W drogę - po zdrowie.

            

              Zamiast wczasów sanatorium jadę jak zaświta,

              mąż swe mięśnie będzie leczył, ja marne jelita.

              Duszniki Zdrój - tam ma przystań, nie będę pisała,

              komputera nie zabiorę, smutna jestem cała. 

              Będę miała tu zabiegi, masaże kąpiele

              dietę cud na mój żołądek, potem werwę w ciele.

              I nie dam się tej paskudzie. jam niepokonana

              tyle lat walkę z nią toczę - wciąż jestem wygrana.

              Może do kafejki pójdę napiszę co u mnie,

              żegnam Was tak z serca ciepło, kłaniam się potulnie. 

                                                                                        

                                                                                              Wodnik.

komentarze (0) | dodaj komentarz

Małe wiadomości.

środa, 05 sierpnia 2009 22:52
Cieplutko witam Państwa! To co ostatnio bardzo mnie zainteresowało teraz o tym.
Jeszcze prośba głosujcie proszę na mojego bloga i wielkie dzięki za wsparcie, oto link
   http://wodniczka.dlaniepokonanych.pl/blo
g/wodniczka/index.htm
                              
                 
                   Małe wiadomości.
     
      Piętnasty Przystanek Woodstok zakończony
      Muzyka i przyjaźń, każdy utrudzony.
      Sie ma krzyknął Lechu a Tadzik zamrugał
      Choć jedna ofiara, Przystanek się udał.

      Skazany od września dostanie obrożę
      Aby karę odbyć w domu, mój Ty Boże.
      A cóż to za kara sąsiad pyta brata,
      Wczasy o la Boga dla jakiegoś kata.

      Sierpień dla letnika co po lesie chodzi
      Będzie niebezpieczny, kleszcz czuwa i szkodzi,
      Szczepionkę za stówę, tylko VIP zakupi
      Co z biednym zaraz w las jak pójdzie, cóż głupi!   

      Dziwy, z grypą świńską już nie do szpitala
      Sąsiad krzyknął ostro, przegięła się szala,
      Będzie on samogon pędził dla rodziny 
      Żeby się odkażać, niechże wiedzą gliny!

                                                   Wodnik.    

komentarze (0) | dodaj komentarz

Cizia.

sobota, 25 lipca 2009 21:54
Dobry wieczór! Wczoraj świętowali stróże prawa a ja dzisiaj dopiero piszę króciutki żartobliwy teks do którego można napisać muzykę i śpiewać że cha, cha...

             Cizia.

    Pod latarnią cizia stała
    Alfonsa swego się bała
    lecz cycory swe wypina
    chociaż nadjechała glina.
 Ref.
     Oli, Loli, coś ją boli
     Olek, Dżonek ma korzonek?

     Puszcza oczko się wygina
     przecież glina też chłopina,
     ze stróżem prawa aż mlaska
     sutener ją chyba strzaska.
 Ref.
     Oli, Loli już mniej boli
     Olek, Dżonek dał korzonek.

                                           Wodnik.

komentarze (0) | dodaj komentarz

poniedziałek, 22 marca 2010

Licznik odwiedzin: 5848

Kalendarz

« marzec »
pn wt śr cz pt sb nd
01020304050607
08091011121314
15161718192021
22232425262728
293031    

O moim bloogu

Pisanie o codziennym życiu wierszem.

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie: